26.08.2022

Wyprawka dla przedszkolaka i ucznia z firmą Kolorowy zeszyt - Okiem Nauczyciela

Wyprawka dla przedszkolaka i ucznia z firmą Kolorowy zeszyt - Okiem Nauczyciela

 



Koniec wakacji jest nieunikniony. Na kartkach kalendarza widać już zapowiedź kolejnego miesiąca - wrzesień. Dla niektórych dzieci to dopiero początek przygody z przedszkolem lub ze szkołą. Akurat Wiktoria w tamtym roku zaczynała przedszkole, nas ominęło robienie wspólnej wyprawki. Wszystko przygotowały już panie, a my dostaliśmy tylko informację ile wynosi składka. Jednak robienie wyprawki, kupno materiałów plastycznych, plecaka czy piórnika to bardzo ważny moment w życiu dziecka. U nas wybierała sobie sama plecak, kapcie i strój na gimnastykę, Zawsze coś!


Tym razem poruszę tutaj temat związany z kompletowaniem wyprawki do szkoły lub przedszkolna w związku z moją współpracą z firma Kolorowy Zeszyt
Wiele placówek edukacyjnych przygotowuję gotowe listy dla rodziców, co należy kupić w danym roku szkolnym. Jest to ogromne ułatwienie. Jednak czasem zdarza się też tak, że rodzice mają całkowicie wolną rękę, jeśli chodzi o zakupy.

W tym przypadku na pewno ważny jest etap edukacji. Przedszkolak nie potrzebuje przecież linijki, kątomierza albo zeszytów w kratkę. Na pewno przydadzą mu się kredki, bloki rysunkowe, farby lub plastelina. Wiecie, że teraz można kupić artykuły szkolne z motywem z ulubionej bajki? Każdy maluch ucieszy się mając przy sobie na obrazku ulubionego bohatera lub bohaterkę. W przypadku starszych szkolnych dzieci ogromnie ważny jest piórnik. Pozwól dziecku podczas internetowych zakupów wybrać jego wzór oraz rzeczy, które powinny się w nim znaleźć. Wybrany przez siebie ołówek będzie pisał lepiej, niż ten, który znalazła mama :) 

Policzcie razem ilość potrzebnych zeszytów, im wyższy etap edukacji, tym będzie ich więcej. Starszakowi przydadzą się również kolorowe mazaki, długopisy i cienkopisy. Takie kolorowe notatki ułatwiają naukę, wierzcie mi! 

Uczniowie w szkołach otrzymują sporo kart pracy, warto zadbać także o ich przechowywanie. Szkoda, żeby ważna powtórka z lekcji wylądowała przez przypadek w koszu. Różnego typu segregatory znajdziecie tutaj pod kategorią Biuro



Najważniejszy element wyprawki zostawiłam na koniec. W czymś te wszystkie rzeczy trzeba dostarczyć! Plecak powinien być wygodny, mieścić wszystkie niezbędne przybory oraz powinien być dopasowany do potrzeb dziecka. Inaczej będzie wyglądał kolorowy plecak 3 latki, a inaczej prawie dorosłego już 15 latka. Kolorowy zeszyt w swojej ofercie ma także mnóstwo plecaków. 

Nie ma na co czekać, rok szkolny zaraz się zacznie! 

4.06.2022

Dzień dziecka inaczej

Dzień dziecka inaczej

Przed 1 czerwca w internecie aż kipi od różnego typu ofert związanych z obchodami Dnia Dziecka. Kup teraz! Twoje dziecko o tym marzy. Nie muszę, chyba, wspominać o tym, że ceny kilka dni wcześniej poszły w górę, żeby tylko skusić nas super, hiper promocją. 

Nasze dzieci mają wszystko, mają też wszystkiego za dużo. Nie wierzysz? Czy Twoje dziecko ma rower, hulajnogę lub innego typy jeździdło? Czy ma zabawkową kuchnie albo warsztat? Nie wspomnę o ilości lalek, figurek zwierząt, czy też aut. 

Ja w sytuacji, kiedy ktoś pyta o prezent dla Wiktorii, nie mam pojęcia co mówić! Ona wszystko ma, dosłownie. 

Dlatego tym razem nie będę namawiać Cię na kupno nowych zabawek. 

Ja ,tym razem,postawiłam na sesje zdjęciową z okazji Dnia Dziecka. Jest to super pamiątka, z resztą widzę też, jak ta moja prawie 4 latka zmienia się każdego roku. 
Młoda uwielbia zdjęcia, także dla niej bycie modelką to też super rozrywka. 

Poza tym wybieramy się również na wycieczkę, świeże powietrze, zwierzęta w mini zoo i inne atrakcję. Czy może być coś lepszego niż wspólnie spędzony czas? 

A jak Wy spędziliście ten dzień czy może obchody dopiero przed Wami? 

6.04.2022

Dlaczego nie urodziłam swojego dziecka

Dlaczego nie urodziłam swojego dziecka
Kobieta jest największym wrogiem kobiety. Potrafi wbić szpilkę w taki sposób,żeby zabolało najmocniej. Nawet tak piękne wydarzenie jak narodziny dziecka,możne zostać skrytykowane przez matkę polkę,która rodziła swoje dzieci w przeciągu 5 sekund. Nie wierzysz, że nawet narodziny dziecka? Po przeczytaniu dzisiejszego wpisu uwierzysz, gwarantuje.

Jestem aktywna na kilku facebookowych grupach. Niektóre z nich,jako ze jestem teraz mama i spodziewałam się wcześniej dziecka, dotyczą własnie sfery parentingu. Już kilka miesięcy temu była niezła afera na jednej z grup. O co chodziło? A o wydobyciny.

Otóż to, matki które nie urodziły swoich dzieci siłami natury, nie powinny obchodzić urodzin dziecka, a wydobyciny. W końcu dziecko zostało wydobyte, poprzez cesarskie ciecie.

Zatem ja, przyznaję się przed wami,ze dnia 26 lipca 2018 została, o godzinie 8.17 wydobyta ze mnie moja córka. Nie byłam w stanie urodzić mojego dziecka, ale czy jestem przez to złą matką?

Trafiłam do szpitala,podejrzenie zatrucia ciążowego. Ciśnienie 16/80,białkomocz ,spuchnięta jak dynia. Postanowili wdrożyć leki na nadciśnienie i obserwowali. W końcu 25 lipca przez moje coraz gorsze samopoczucie,zdecydowano o indukcji porodu. Przez cały dzień chodziłam z cewnikiem Foley'a,nazywanym potocznie balonikiem. Mimo tego co wcześniej słyszałam,nic nie bolało. Czułam tylko lekki dyskomfort. Około 20 usunięto balonik i zostałam podłączona pod ktg. Własnie podczas ktg odeszły mi wody. Byłam podekscytowana,przestraszona i nie wiem co jeszcze. Nie wiedziałam do kogo najpierw zadzwonić, czy od razu biec do dyżurującego lekarza.

Znalazłam się na porodówce. Nic się nie działo. Nic, a nic. Najpierw była przy mnie moja mama,ale około 1 zmienił ją mój Mazurek.
O godzinie 4 podłączono mi kroplówki z oksytocyny. Do godziny 8 było okropnie,jest to najgorsza część mojego porodu. Ból niesamowity. Przy pełnym rozwarciu małej zaczęło uciekać tętno i przestała wchodzić w kanał rodny.

Bardzo szybka decyzja o cesarskim cieciu. Przez ten cały ból i nerwy, nawet nie wiem jakie dokumenty podpisałam.

Sala operacyjna, na której moje ciśnienie wynosiło 180/120.  O 8;17 Wiktoria jest już na świecie. Najpiękniejsza chwila, kiedy przyłożyli ją do mojego policzka. Niestety w szpitalu, w którym rodziłam nie ma szans na kontakt skóra do skóry, po cięciu. Tak naprawdę najdłużej trwało szycie. Małą zabrali, a ja spędziłam 6 godzin ,leżąc na sali pooperacyjnej. Sala ta znajduje się obok tych porodowych, więc efekty dźwiękowe rodzących towarzyszyły mi przez cały czas.

Czy naprawdę,jestem gorsza,po tym wszystkim co przeszłam? Czy naprawdę poród silami natury to ogromny wyczyn'? Cesarskie cięcie to operacja po której długo dochodzi się do siebie. Moim zdaniem nie ma znaczenia,jaką  drogą wyszło nasze wymarzone dziecko. A jakie jest twoje?

Coś jest nie tak z moim dzieckiem

Coś jest nie tak z moim dzieckiem

 Jest pewien temat, który bardzo długo nosiłam w sobie. Nie chciałam, nie potrafiłam i wręcz wstydziłam się mówić o tym przy rodzinie czy znajomych. Znacznie łatwiej było mi rozmawiać z obcymi ludźmi na grupach na facebooku, z rodzicami dzieci, z którymi też coś jest nie tak...

Niestety ,kiedy dziecko rozwija się nieharmonijnie, ma problemy z ogarnięcie emocji od razu dostaję łatkę NIEGRZECZNEGO. Znacie to? Oczywiście, jeśli jest grzeczne to dostaje nagrody, a kiedy tylko w jakiś sposób zachowa się inaczej niż znany i lubiany schemat, wtedy już nikt go nie nagradza.


Dziecko przecież powinno siedzieć przy stole

Nie każde. Nie każde potrafi wysiedzieć przy stole. Niektóre  w trakcie posiłku będą bujać się w fotelu, inne będą musiały przebiec pokój kilka razy.

Dzieci przecież lubią jeździć w aucie.

Może, ale także nie każde. Niektóre odczuwają mega dyskomfort z powodu nagłe zmiany obrazu za oknem, a jeszcze inne będą czuły się źle zapięte w pasy fotelika. 


Żywe srebro

Może  z daleka to tak wygląda, z drugiej strony jednak ktoś kto nie jest rodzicem po godzinie przebywania z takim dzieckiem wysiada i jest zmęczony.


Nie lubię określeń typu takie dziecko, niegrzeczne, coś jest nie tak, chore itp. użyłam ich tutaj specjalnie. Tak określane są dzieci z problemami związanymi z integracją sensoryczną. 


Słyszałam mnóstwo teorii,  że ona potrzebuje dyscypliny, że przecież po niej nie widać. 

Cieszę się, że dla wielu osób problemu nie widać. To znaczy, że robię po prostu zajebistą robotę. Terapeuci, pedagodzy i ja, jako zwykła szara mama, która przebywa ze swoim dzieckiem


Cieszę się, że wreszcie potrafiłam o tym napisać. 

Mamo! Należy Ci się czas dla siebie

Mamo! Należy Ci się czas dla siebie


Usiądź wygodnie na kanapie i zastanów się, kiedy ostatnio zrobiłaś coś dla siebie. Chociażby kiedy spędziłam czas sam na sam ze sobą, w wannie z maseczką na twarzy. Nie pamiętasz? Czas to jak najszybciej zmienić!

Sama staram się chociaż kilka razy w miesiącu zrobić coś tylko dla siebie. Czasami idę do kosmetyczki, innym razem leżę godzinę w wannie, a jeszcze w innym przypadku idę po prostu na kawę z koleżanką, bez dzieci oczywiście. Każda z nas potrzebuje przecież chwili wytchnienia, odpoczynku od domowych obowiązków i odpowiedzialności za wszystkich dookoła. 

My kobiety mamy to do siebie, że obwiniamy się za to, że chcemy po prostu odpocząć. Przyznaj się, zdarzało Ci się myć podłogę, kiedy ktoś inny zabrał dzieciak na spacer albo w czasie kiedy miałaś dzień wolny, domownicy były w pracy, w przedszkolu albo po prostu poza domem...ty w tym czasie na pewno pucowałaś zlew w łazience. Musisz to koniecznie zmienić. Nie musisz wiecznie się wszystkim martwić. 


Zastanów się teraz co lubisz robić. Czas z dziećmi się nie liczy, na pewno to uwielbiasz, ale teraz nadeszła wreszcie chwila tylko dla Ciebie! Dawno nie przeczytałaś żadnej książki? Leć do biblioteki lub księgarni i spędź bez obwiniania siebie, jeden wieczór tylko z książka. A może lubisz szyć? Śpiewać? Chodzić do kina? Wybierz sobie, w jaki sposób chcesz odpoczywać i po prostu to zrób. Dzieciakom nic nie będzie jeśli spędzą jedno popołudnie z innym członkiem rodziny. Dom nie zawali się z powodu nieodkurzonej podłogi. 

Niestety po narodzinach dziecka wiele kobiet zapomina o tym, kim były i kim są teraz. Tracą własną tożsamość, mijają dni i tygodnie, a każda z nich coraz bardziej przestaje być sobą. W czasie, kiedy wszystko jest na ich głowach, one chodzą nerwowe i rozgoryczone całą sytuacją, jaka je otacza. Pamiętaj, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Czasem mama i dziecko muszą od siebie po prostu odpocząć, nie ma w tym niczego złego. 

Jeżeli tak jak ja, lubisz spędzać wieczory w wannie, a także lubisz skupiać się na pielęgnacji koniecznie musisz odwiedzić drogeria Rossmann. Przez okres od 1 do 30 czerwca trwa tam świetna akcja pielęgnacyjna. Wypróbuj kosmetyki Love Beauty and Planet - drugi produkt otrzymasz za darmo. 
Dokładne informacje na temat tej promocji TUTAJ

W serii, którą tym razem otrzymałam do testów możemy znaleźć masło muru muru i olejek różany. Połączenie tych dwóch składników to gwarancja gładkiej, elastycznej skóry i odżywionego koloru włosów.Balsam do ciała Love Beauty and Planet Delicious Glow ma bardzo przyjemną konsystencję i urzeka swoim różanym zapachem
Żel pod prysznic Love Beauty and Planet Bountiful Moisture nawilża skórę suchą, nadaje jej miękkości i gładkości.Szampon do włosów farbowanych Love Beauty and Planet Blooming Colour łagodnie oczyszcza i chroni kolor włosów.
Odżywka do włosów Love Beauty and Planet Blooming Colour nawilża i wygładza włosy aż po same końce.
Maska do włosów Love Beauty and Planet Blooming Colour zapewnia włosom zdrowy połysk na całej długości.


Kosmetyki Love Beauty and Planet to połączenie idealnie dopasowanych składników i zapachów, stosowanie ich to sama przyjemność.


Butelki i słoiki kosmetyków wytwarzane są w 100% z plastiku pochodzącego z odzysku. Nadają się one do powtórnego przetworzenia, a specjalna technologia pozwala na łatwe usunięcie z nich etykiet. 


Odpieluchowanie dwulatka

Odpieluchowanie dwulatka
Nauka czystości, czy też nauka załatwiania potrzeb fizjologicznych do nocnika jest jak dla mnie najtrudniejszym etapem w życiu dwuletniego malucha. O ile bałam się odstawienia smoczka oraz butelki, tak tutaj nie wiedziałam jak prawidłowo zacząć.
Przeczytałam naprawdę mnóstwo poradników, brałam udział w bardzo ciekawym webinarze na ten temat i...nadal nie wiedziałam kto ma rację. Jest tak wiele szkół dotyczących nauki korzystania z nocnika, że ja jako matka wręcz zgłupiałam. 

Co więc zrobiłam? Po prostu czekałam na gotowość Wiktorii, zwracałam uwagę na jej potrzeby i przede wszystkim wywierałam na niej presji. Łatwo to powiedzieć czy też napisać. Trochę trudniej jest w praktyce. 
U nas tak naprawdę zaczęło się od tego, że po prostu sama zaczęła komunikować potrzeby, mając założonego pampersa. Troszkę później

 pojawił się protest i niechęć do zakładania pieluszki. Postanowiłam spróbować. 
Przez pierwszy tydzień Wiktoria nosiła sukienki, tak żeby z łatwością mogła skorzystać z nocnika. Zdarzały się wpadki, do tej pory się zdarzają i na pewno jeszcze przez jakiś czas pojawią się pewne trudności. Dwulatek to wciąż maluszek, który nie do końca potrafi panować nad swoją fizjologią, chociaż ma już pewną świadomość, co się z nim dzieje. 
Copyright © 2016 Tutaj mama! , Blogger