08.10.2017

La Boom - lakiery hybrydowe


Manicure hybrydowy jest to niesamowicie wygodna i trwała forma pomalowania paznokci. Dłonie, chociażby z pomalowanymi paznokciami na jeden kolor wyglądają schludnie. Ja nie wyobrażam sobie zrezygnować z takiej formy wykonywania paznokci.

Kiedy zakupiłam swój pierwszy zestaw do robienia hybryd, moja wiedza była bardzo uboga. Z czasem zdecydowałam się na kupno kolejnego, tym razem był to zestaw Best Price Neonail. Testowałam wiele lakierów hybrydowych. W między czasie przekonałam się również, ze nigdy więcej nie kupię hybryd z aliexpress. Jednym z moich ulubieńców stał się kolor Neon Raspberry od Semilac.

Przyszła więc pora na przetestowanie kolejnych lakierów. Dzięki współpracy z marką LaBoom otrzymałam dwa lakiery hybrydowe. Jeden z nich to prześliczny amarant, drugi wydawać by się mogło, że to kolor szary.
LaBoom wyróżnia przede wszystkim opatentowany skład produktów, gęsta konsystencja oraz pełne krycie.


Ja miałam okazję testować kolory o numerach 24 oraz 41.

Informacje o lakierach
Kolory: Amarant nr 24 oraz odcień szarości nr 41
Pojemność: 7ml
Cena: 19,99 zł
Krycie: pełne
Moja opinia
Po otwarciu buteleczek kolory bardzo mi się spodobały. Od razu zdecydowałam się sprawdzić je na wzorniku. Kolor nr 24 to śliczny amarant, kolor idealny na wiosnę. Kolor nr 41 pod wpływem lampy niestety zmienił kolor na jasny niebieski, bardzo podobny do Cloudless Sky od Neonail.
Lakiery nakładałam na bazę Indigo Protein Base, wszystkie zabezpieczałam Hard Topem Neonail.
Manicure utwardzałam w lampie o mocy 36W.  Do zdobienia użyłam szmaragdowego efektu syrenki od Indigo.
Kolor nr 24 utrzymał się bez problemu na paznokciach ponad tydzień, natomiast nr 41 ogromnie mnie zawiódł...

Po dwóch dniach od wykonania manicure lakier zaczął odchodzić płatami, okazało się, że lakier pod hard topem nie został w ogóle utwardzony.
Zrobiłam test na wzorniku. Kolor 24 utwardzał się już po 30 sekundach w lampie 36W, kolor 41 nawet po 120 sekundach nie był w pełni utwardzony. Nie wiem czy to wada fabryczna czy też zły dobór składników sprawiły, że lakier ten nie był w stanie w pełni się utwardzić.
Czy mogę Wam polecić lakiery LaBoom? Tak naprawdę mam mieszane uczucia. Lakier o numerze 24 jest bardzo ładny, wystarczą dwie cienkie warstwy ,aby osiągnąć pełne krycie. Natomiast lakier o numerze 41 zmienił kolor pod wpływem lampy oraz nie byłam w stanie w pełni go utwardzić. 

17 komentarzy:

  1. robię hybrydy od pewnego czasu, wczesniej nie slyszalam o tych lakierach

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie szczerze mówiąc hybrydy zupełnie nie przekonują i raczej nigdy nie zdecyduję się na takie paznokcie. Wolę, żeby dłonie wyglądały naturalnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hybrydy miałam tylko na swoim ślubie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, kiepsko z tym odcieniem 41.

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że kolor 41 nie wypalił. Ja miałam hybrydy co prawda tylko na swoim ślubie, ale jak już maluje paznokcie to wolę stonowane jednolite kolory.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam hybryd, jakoś mi nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś im nie wyszło z tym 41 :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ładnie

    https://hyggelifestyle.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  9. JA tez robie hybryde od niedawna i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię hybryd, wolę normalne lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o nie ladnie sie zachowal na pazurkach, mimo ciekawych kolorow ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli niekoniecznie, trzeba poszukać lepszych. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie bardzo podobają mi się hybrydy, ale jeszcze się nie skusiłam, chwilowo walczę z bardzo kruchymi paznokciami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor 24 jest piękny <3 Co do 41 to nie mój klimat, ale czytam, że rzeczywiście jest kiepski :) Szkoda.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj mama! , Blogger