14.02.2019

TRESEMMÉ BIOTIN+REPAIR 7 po raz DRUGI


Wpis dotyczący kosmetyków tej marki pojawił się już w maju 2018 o tutaj.

Dla przypomnienia to cała seria Biotin+Repair 7 składa się z trzech produktów.

Szampon do włosów zniszczonych Biotin+Repair 7 z Biotyną i kompleksem Pro-Bond umieszczony jest w czarnym opakowaniu o pojemności 400ml. Kosztuje on około 25 zł. Ma bardzo ładny zapach, a do tego utrzymuje się on dosyć długo na włosach. W swoim składzie zawiera silny detergent, więc ja polecam Wam stosować go raz w tygodniu. Włosy po nim są miękkie. Zauważyłam jeden minus podczas stosowania. Włosy o wiele szybciej się przetłuszczały.

Odżywka do włosów zniszczonych Biotin+Repair 7 z Biotyną i kompleksem Pro-Bond znajduję się w opakowaniu białym. Ona także jest dostępna w pojemności 400 ml, w tej samej cenie co szampon. Włosy po zastosowaniu odżywki bardzo łatwo się rozczesuje, nie puszą się ani nie elektryzują. Niestety łatwo z nią przesadzić. Wystarczy bardzo niewielka jej ilość, aby pokryć nią włosy na całej długości. Jeśli przesadzimy włosy stają się tak gładkie, powodując wrażenie przetłuszczenia i nieświeżych włosów.

Maska do włosów zniszczonych Biotin+Repair 7 ma już nieco mniejsza pojemność niż szampon i odżywka. Znajduje się ona w okrągłym opakowaniu 300ml. Możemy ją zakupić także za około 25 zł. Dzięki zawartej w składzie glicerynie niesamowicie nawilża włosy. Moim zdaniem jest to idealny produkt, który możemy zastosować na wiosnę. Odżywi ona i nawilży włosy, które były narażone na zmiany temperatur i ciepło kaloryferów. Moim zdaniem to najlepszy produkt z całej serii.


W ciąży moje włosy wyglądały fantastycznie. Były gęste, lśniące i bardzo długie. Niestety, kiedy urodziłam, mimo że nie karmię piersią, moje włosy oszalały. Niestety w bardzo negatywnym tego słowa znaczeniu. Włosy zaczęły wypadać, czego się oczywiście spodziewałam. Stały się matowe, szorstkie i straciły swój dawny urok. 
Nie mam teraz czasu na kilkugodzinną pielęgnację włosów, nie mogę chodzić przez cały dzień czy też całą noc z naolejowaną głową. Dlaczego? Nie wiem, kiedy akurat będę musiała wyjść nagle w domu. Dziecko potrafi być nieprzewidywalne. Nie mam też czasu na spędzanie z maską na głowie ponad godziny, bo po prostu po kąpieli chcę jak najszybciej znaleźć się w łóżku i spać. Czasem pokuszę się na obejrzenie jednego odcinka serialu na Netflixie, ale to trwa krócej niż siedzenie kilku godzin ze specyfikiem na włosach. Myślę, że większość mamusiek mnie doskonale rozumie. Przede wszystkim dla mnie, idealny kosmetyk to taki, który działa bardzo szybko.
Taka jest właśnie seria Biotin+Repair 7 marki TRESEMMÉ.
Szampon świetnie oczyszcza skórę głowy, odżywka powoduj, że włosy nie elektryzują się, a maska odżywia je i to już po 30 minutach od nałożenia. Dla mnie to idealne rozwiązanie w mojej sytuacji. Cena kosmetyków nie jest wygórowana, bo można je stawiać na równi z kosmetykami fryzjerskimi, które są o wiele droższe. Myślę, że 75 zł za serię, która składa się z szamponu, odżywki i maski jest bardzo dobra. Są one również bardzo wydajne.

Cieszę się, ze miałam okazję testować te produkty. Teraz, kiedy dopadł mnie prawdziwy włosowy kryzys, wiedziałam, że na pewno spiszą się na medal. Moje włosy nie są oczywiście tak piękne jak w ciąży, ale są naprawdę w świetnym stanie. 

2 komentarze:

Copyright © 2016 Tutaj mama! , Blogger