07.07.2019

Sen niemowlaka

Kiedy rodzi się dziecko, na które czekasz od kilku miesięcy, całe twoje życie się zmienia. O niektórych zmianach na pewno słyszałaś, a inne spadły na Ciebie jak wiadro zimnej wody. Dla mnie wielkim problemem był sen, a raczej brak odpowiedniej ilości snu na początku mojego macierzyństwa. Przeszłam chyba każdy możliwy etap usypiania mojego dziecka, aż w końcu doszłyśmy razem do sposobu, który każdej z nas odpowiada. Chciałabym Ci tutaj pokazać moją drogę, dzięki której sen niemowlaka będzie lepszy a usypianie bardzo łatwe.

Hura! Zostałam mamą, przywieźli mi na salę mojego różowiutkiego bobasa, a ja wreszcie mogłam być pionizowana. Schody zaczęły się już po kilku godzinach od narodzi. Po cesarce nie tak łatwo wstawać do dziecka, które już teraz, w tym momencie potrzebuje właśnie mamy. Dlatego już w drugiej dobie życia Wiktoria zamiast spać w swojej mydelniczce  ,spała pod moją pachą w moim szpitalnym łóżku. Dzięki temu podczas naszych tygodniowych wczasów mogłam szybciej zareagować, kiedy była taka potrzeba i też dzięki temu lepiej nam się spało. Byłam o wiele spokojniejsza, kiedy była obok mnie.
Pierwszy miesiąc tak naprawdę polegał tylko na jedzeniu i odkładaniu do spania. Nie działo się nic nadzwyczajnego do momentu pojawienia się pierwszych bólów brzuszka. Wtedy właśnie Wiktoria wylądowała w naszym łożu, usypiana wcześniej na rękach przez dobre pół godziny. Kiedy już lulanie na rękach zaczęło być uciążliwe, przydatna okazała się piłka do ćwiczeń. Skakałam na niej, żeby uśpić swojego różowiutkiego bobasa, który za żadne skarby nie chciał spać sam.
Kolejnym etapem przygód z usypianiem Wiktorii było puszczanie białego szumu z telefonu, dzięki temu udało mi się wypracować zasypianie w łóżku obok siebie. Udało się uciec od usypiania małej na rękach, ale szybko pojawił się kolejny problem.
Mała bardzo szybo ogarnęła siadanie, raczkowanie i wstawanie. Praktycznie w ciągu dwóch tygodni miała już w 100% opanowane te umiejętności. Spanie razem w łóżku stało się niebezpieczne, a ja nie mogłam przecież cały czas jej pilnować. Poza niebezpieczeństwem upadku i rozbicia głowy, zauważyłam też, że mojej córci jest po prostu ze wspólnym łóżku niewygodnie. Nie mogła sobie wstawać, raczkować i siadać. Któregoś razu po prostu odłożyłam ją do łóżeczka, a ona sama w ciągu kilku minut usnęła. Bez płaczu, bez narzekania. Sama.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej krótkiej historii o usypianiu niemowlaka stwierdzisz, że dla Ciebie też jest nadzieja. Mi nie przeszkadza spanie razem z dzieckiem, bardzo to lubiłam. Moja córka widocznie potrzebowała już swojej własnej przestrzeni. Czasem zdarza nam się razem pospać rano albo pójść razem na drzemkę. Sen nocny jednak lepszy jest osobno.

Jeśli zadajesz sobie te kilka pytań. Jak pomóc niemowlakowi zasypiać samemu? Jak poprawić sen niemowlaka? Jak wreszcie wyspać się jako mama niemowlaka? Przeczytaj moje poniższe rady!

Na pewno pomoże wprowadzenie rytuałów, które my zaczęliśmy uskuteczniać około czwartego miesiąca życia Wiktorii. Wcześniej tak naprawdę cały czas uczyliśmy się siebie. Nie było stałego rytmu dnia, stałych godzin karmienia ani typowej rutyny. Nasz wspólny wieczór wygląd atak, że zawsze koło godziny 19 jemy kolacje. U Wiktorii jest to kaszka na wodzie lub na mleku. Potem idziemy do łazienki. Zawsze nalewam jej wannę wody, wrzucam zabawki i daje się wybawić. Po całym dniu taka kąpiel to wielka frajda. Wreszcie idziemy do zaciemnionej sypialni. Tak oczywiście ubieram małej pidżamkę, wykonuję wszystkie czynności pielęgnacyjne i wręczam jej książeczkę. Razem ją przeglądamy, czasem czytam jej kilka fragmentów. Kiedy widzę, że już zaczyna być zmęczona. Włączam jej misia z projektorem, daję smoczek, a ona sama przytula się do swojej ulubionej poduszki.


O misiu z projektorem muszę powiedzieć Ci nieco więcej. Miś przez 30 minut przygrywa cichą muzykę, wręcz idealną do snu. Z wersji z projektorem korzystam tylko czasem, kiedy Wiktoria nie może się ułożyć do snu. Wtedy może sobie pooglądać gwiazdki na ścianie. Miś był prezentem na chrzciny i okazał się strzałem w 10! Biały szum, czyli puszczanie suszarki bądź bardzo popularne teraz szumisie nie są zdrowe dla naszych dzieci. Jeśli już chcesz bardzo korzystać z urządzenia emitującego biały szum, koniecznie pozbądź się go z łóżeczka. 

A tutaj sławna poduszka minky, którą otrzymałam jako prezent na spotkaniu blogowym Blog Matters. Wtedy nawet do głowy by mi nie przyszło, że zostanę mamą, a co dopiero, że moje dziecko będzie używać tej poduchy. Jednak nie o poduszce chcę tutaj pisać. Fajnym elementem ,który pomoże dziecku zasypiać samodzielnie jest wprowadzenie przytulanki lub stałej rzeczy, która zawsze będzie podczas rytuału zasypiania. U nas Wiktoria sama wybrała sobie tą poduszkę. Nie zdążyłam jej wprowadzić misia lub innej zabawki, z którą mogłaby spać. Wystarczy, że przytuli się do tej poduszki i po kilku minutach odpływa w błogim śnie. 

Ostatnią rzeczą o jakiej chcę Ci tutaj powiedzieć, są pobudki na mleko w nocy. Niestety to wciąż moja zmora i utrapienie. Nie udaje się jej oszukać wodą, ululać ani uspokoić smoczkiem. Po prostu jest głodna i zjada butlę ze smakiem. Jak oduczyć dziecko jedzenia w nocy? Jeśli się dowiem i wreszcie uda mi się przespać calutką noc, na pewno dam Ci znać. 



3 komentarze:

  1. U nas na razie tragedia po odstawieniu od piersi. Spi wlasciwie tylko przytulony, ale nic na sile. Poczekam, musi widocznie czuc bliskosc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mamą 4-latka i 4-miesięcznej panny. Niestety obecnie wygrywa wygoda i córeczka śpi z nami w łóżku. Od niedawna w naszym domu pojawiło się łóżeczko dostawne i testujemy taką opcję 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieliśmy misiową karuzelę z projektorem! Super się sprawdzała!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj mama! , Blogger