30.01.2020

Moje dziecko ogląda...


Widzisz tego malucha, może ma koło 3-4 lat, z telefonem w ręku? Uwierz, że on ogrania go prawie tak dobrze jak informatyk po studiach. Może to za dużo powiedziane, jednak doskonale wie co należy zrobić, żeby uruchomić ulubioną grę lub piosenkę. Bez problemu potrafi odblokować komórkę i patrzeć przez kilka godzin w jej ekran.

Nikt nie jest święty i nikt nie powinien oceniać zmęczonej matki, która po prostu potrzebuje pół godziny świętego spokoju, czasu tylko dla siebie. Momentu, kiedy nikt od niej niczego nie potrzebuje. W takim właśnie momencie wręcza swojemu dziecku telefon.

W pierwszej chwili maluch jest prze szczęśliwy! Dostał coś od mamy, coś co mama zawsze ma przy sobie jest teraz w jego rękach. Na ekranie widać kolorowe obrazki, słychać wiele dźwięków. Tyle się dzieje. Aż ciężko skupić się na jednej konkretnej rzeczy. Teraz skup się w 100% i przeczytaj ze zrozumieniem, to co chcę ci przekazać. Koncentracja i skupienie to bardzo ważny element rozwoju u dziecka. Korzystanie z telefonu komórkowego we wczesnym dzieciństwie przeszkadza w rozwijaniu się tych umiejętności. Wydaje ci się, ze twoja pociecha ogląda z zaciekawieniem poruszający się obraz. Może nawet podczas oglądania bajki zacznie się śmiać, pomacha do postaci na ekranie lub wykona inną interakcje. Nie zmienia to jednak tego, że zupełnie nie rozumie co się dzieje. Dlaczego wszystko tak szybko się zmienia. Dźwięk, obraz, kolory...Mózg w takiej sytuacji funkcjonuje na zasadzie nieustannej stymulacji. Taki rodzaj stymulacji nie jest ani zdrowy ani tak naprawdę potrzebny małemu dziecku. Tak wiele bodźców nie przygotowuje do życia w prawdziwym świecie, lecz stwarza nieprawdziwy obraz. Później zderzenie z rzeczywistością może wywoływać frustracje u malucha i po prostu życie w realnym świecie może być dla niego zbyt nudne i proste.
Muszę tutaj też wspomnieć o kwestiach bezpieczeństwa. Kiedy dziecko jest jeszcze malutkie to po prostu klika byle co, może przez przypadek uda mu się coś włączyć albo wyłączyć. Z czasem nauczy się czytać i pisać. Zatrzymaj się na chwilę, Czy zostawiłabyś swoje dziecko samo na środku ulicy? Czy pozwoliłabyś maluchowi na samotna podróż pociągiem? Nie? W takim razie dlaczego dajesz mu do ręki telefon?

Moja córka nie należy do łatwych w obsłudze. Bardzo szybko się denerwuje, nie lubi zostawać sama, musi mi zawsze we wszystkim pomagać. Często jestem zmęczona i po prostu często chciałabym od niej chociaż przez chwilę odpocząć. Nie zawsze jest tak jak chce. Znalazłam jednak sporo alternatyw dla telefonu komórkowego, które potrafią zająć dziecko na dłuższą chwilę.

Moje dziecko z wielkim zapałem przegląda książeczki, naśladuje odgłosy zwierząt i pyta: ,,co to?" w sytuacji, kiedy coś ją bardzo zainteresuje.Widząc obrazki przedstawiające owoce i warzywa głośny krzyczy: ,, mniam mniam!".Najbardziej lubi przeglądać książeczki, kiedy trzeba iść spać albo wyjść z domu. No cóż, każdy ma swój najlepszy moment.
Poza tym od pewnego czasu potrafi bezbłędnie układać puzzle z dziurką.  Sama bije sobie brawo albo karci, mówiąc: ,,nununu!", kiedy się pomyli.
Jest naprawdę wiele możliwości na zabawę, która zajmie dziecko dłuższą chwile. Może przecież rysować, malować, układać sorter, budować wieżę z klocków lub jeździć autkiem po domu.

A ty wybierasz kreatywne zabawy czy pozwalasz jednak trochę korzystać dziecku z telefonu komórkowego?

10 komentarzy:

  1. Myślę, że we wszystkim trzeba znać umiar. Moje córki mają 9 i 6 lat, korzystają z telefonu i komputera. Jednak najlepiej bawią się klockami, a także uwielbiają rysować. Nie mamy tez problemu jeżeli chodzi o ksiązki, obydwie bardzo lubią - a jestesmy na etapie kiedy starsza czyta młodszej :) Myślę, że rodzice powinni wyznaczyc granice, bo dzieci to najchętniej sięgałyby tylko po "zakazany owoc"

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem mamą dwóch chłopców. Starszy ma 4,5 roku, młodszy 15 miesięcy. Nie dajemy żadnemu telefonu. Starszy nie korzysta, nie potrafi go uruchomić. Na korzystanie z telefonu czy komputera ma jeszcze czas. Wybieramy inne opcje takie jak właśnie książeczki czy zabawę autami albo gry planszowe, które ostatnio starszak uwielbia. 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Córka dostała telefon do ręki po raz pierwszy mając jakieś 6 lat. Wcześniej nie widzieliśmy takiej potrzeby. Prawda jest taka, że nadal nie widzimy i ona chyba też nie, bo bywają tygodnie, kiedy nie sięga po telefon w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas był taki moment, że córka korzystała z telefonu, na całe szczęście udało nam się to zakończyć. Teraz kiedy więcej czasu poświęca zabawie to jakby inne dziecko .

    OdpowiedzUsuń
  5. My czasami obejrzymy jakąś bajkę albo dziecięcy teledysk na telefonie - ale zawsze wspólnie, nigdy nie zostawiamy synka z telefonem samego. Bardzo pilnujemy, żeby czas spędzony przed takimi urządzeniami był jak najkrótszy i pod naszym nadzorem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety to plaga i wielki problem naszych czasów :/ Staram się synowi ograniczać telefon, jak się tylko da, ale nie jest już maluchem i w jego wieku większość dzieciaków ma własne telefony, więc też nie da się całkiem odciąć od tego. Dobrze, że u nas w szkole wprowadzili zakaz ich używania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Długo nie udostępnialiśmy dzieciom telefonu komórkowego, prym wiodły zabawy edukacyjne i sportowe aktywności. W ten sposób zafundowaliśmy im wiele atrakcyjnych wspomnień z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jest telefon ale z umierem,ale np moja 10 letnia corka nie nosi telefonu do szkoly, w przeciwienstwie do reszty klasy. Bo nie chce by na przerwie siedziala z telefonem w ręku a budowala relacje z innymi

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój syn ma 7 lat. Nie ma jeszcze swojego telefonu i nawet nie myślimy, żeby w najbliższym czasie miał, ale to nie oznacza, że nie potrafi posługiwać się telefonem, wręcz przeciwnie. Potrafi zadzwonić i grać na grach! Uważam, że we wszystkim musi być jakiś umiar, ale w obecnych czasach nie możemy izolować dzieci od ekranów, które dostępne są wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój syn prędko swojego telefonu miał nie będzie. Sporadycznie korzysta z mojego, czasem w drodze jak długo jesteśmy w podróży zdarza mi się ulec. Niestety telefon szybko uzależnia i szybko stracić nad nim kontrolę. Ograniczam jak na razie jak tylko mogę a jak już dam to pilnuję czasu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Tutaj mama! , Blogger